Czy ja jestem nienormalny?
No i mam tego Maca, a Mac ma 4GB RAMu (DDR,3 a co), ma procesor i wszystko inne. A ja pozwoliłem sobie, o zgrozo na odpalenie uTorrenta, przeglądarki i iTunes. Cóż, system zdycha. Sam nie wiem czego mu brakuje,skrobie po dysku,przełączanie trwa wieki. A jak otworzę 5 zakładek w safari..zgroza.Odpaliłem też iTunes..na dzień dobry poprosimy pana kartę kredytową, ale to podobno standard. Gorzej,gdy chce się zacząć tego używać…że co to ma znaczyć, że muszę CZEKAĆ na przełączenie piosenki? Że co to ma znaczyć, że jak chce przejrzeć dostępne radia internetowe to zwiechę zalicza cały program? A może chcecie dodać sobie kolekcje muzyki większą, niż macie miejsca na dysku? Co 5 plików trzeba klikać w OK :) Jak się oczywiście nie zawiesi, gdyż jednoczesne odtwarzanie i robienie czegokolwiek jest wydajnościowo uniemożliwione.Co do zużycia pamięci..model wyraźnie jest tu Uniksowy, więc tak naprawdę ciężko wyciągać wnioski na podstawie ‘Free memory: 254MB” przez cały czas. Niemniej potrzeba skrobania po dysku jest zatrważająca.Użycie procesora to też jakaś bajka - z gatunku tych złych. 20% przy robieniu niczego,nie wspominająć o ogromnej temperaturze - 50 stopni średnio, dochodzące do 85 w stresie. Niby nic, ale gdy od tego grzeje się obudowa tuż nad klawiszami o którą można się oparzyć - kiepsko,bardzo kiepsko.Niedawno udało mi się również zainstalować tutaj Windowsa 7, na razie wrażenia są pozytywne, ale zobaczymy co będzie dalej ;)Konkluzja jest taka, że wszystkie te cudowne opinie o Mac OS wzięły się albo z fanatyzmu albo z braku porównania. Mój 3 letni już laptop dawał sobie radę bez problemu z tym, na czym supernowoczesny i mający Pro w nazwie cudlaptop Apple po prostu się dławi.