Archiwa dla January 2008

Przemagnesowanie

30 Jan 2008; Maksymus007

Takim terminem określa mającą się zdarzyć katastrofę polegająca na zmianie polamagnetycznego ziemi,dzięki czemu obróci się ona do góry nogami. Znaczy się północ będzie na południe, południe na północ. Zachód dalej będzie na zachód a wschód na wschód, więc nie będzie tak źle. Przemagnesowanie z racji swojego zaplecza kulturotwórczego dobrze pasuje na tytuł notki o stawianiu na głowie. Niemniej jednak czytelnik cały czas proszony jest o uwagę i rozwagę podczas zabawy z róznymi skojarzeniami myślowymi. Stawiać na głowie nie oznacza tutaj czynności umieszczanie ciała materialnego na innym cialem z których to drugie nazywa się głową. Przecież mówiłem,że trzeba uważać…

Spędzając uroczy poranek po przespaniu całych 3 czy 4 godzin na śniadaniu (nie NA śniadaniu - tylko na śniadaniu - forma odczasownikowa, pochodząca od śniadać) gdy w radyju jedynym słusznym (tok-fm) usłyszałem czym też skóra męzczyzny różni się od skóry kobiety. "Ah,znowu jakiś dermatolog w rozmowach porannych". Nim jednak przystojna pani dermatolog zabrała głos, okazało się, iż jakieśtam wspaniałe laboratoria mogą obronić mnie przed zmarszczkami i specjalnie dla mnie przygotowały krem który w pełni uwzględnia różnice między skórami płci przeciwnych. "Nie, to się nie dzieje" pomyslałem. Wtedy coś we mnie pękło. Nie,bynajmniej nie żadne ścięgno czy worek mosznowy. Coś takiego niefizycznego,niematerialnego, co nie oznacza, że nieistniejącego. Ofiarą owego rozpęknięcia się na częsci był moj pogląd o budowie świata oraz o czymś co nazywa się "być mężczyzną". We mnie pękało, a z głosnika słyszałem ciąg dalszy informacji o tym, jak zmarszczki znikają, skóra młodnieje. I to nie tylko na twarzy, o nie. Pielęgnować mogłem również dłonie, stopy oraz skóre głowy.
(No, tutaj jednak powiem, że akurat przez to ostatnie to nic mi nie pęka - niech żyje łupież, parafrazując pewien okrzyk miłosierdzia) Mężczyna (a więc i ja!), obraz smaru, mycia się pod przymusem raz na rok, rambo z bagnetem w zębach stał się oto w jednej chwili tym samym twardzielem siedzącym z maseczką na twarzy i spędzającym godziny myśląc, czy lepszy będzie krem na dzień czy na noc. Jako, że natura nie znosi próżni (próżni idealnej nie ma, tak jak w sumie wielu rzeczy, na fizyce w szkole was okłamali) to ja gorąco pokładam nadzieje, że laboratoria Wiszszy (ale tu głowy nie dam że to oni) za podobne pomysły spłoną…

Gdy pierwsze uderzenie i odłamki z pękającego światopoglądu przestał być dokuczliwe a w głowie słychać było już tylko echa "Quo Vadis Domine" zmiksowanego z "Explosion" przyszła na myśl myśl (tu też następuja zabawna gra słowna) byłej wychowawczyni mej, że obym w ciekawych czasach żył. Jak niewiele rzeczy, to się, kurde, spełniło…

Tagi: , ,

I czas mija, a ja nic…

9 Jan 2008; Maksymus007

Pomysłów na notki na blogu mam naprawde wiele. Generalnie każda wizyta w większym centrum handlowym skłania mnie do refleksji na temat konsumpcyjnego stylu życia, praktycznie każdy przejazd MPK skłania do pisania o bezsensie spółki jako takiej o olewaniu i o babciach które myślą, że rządzą, oraz o wesołych laseczkach-chichotkach którym musze wywalać z bara żeby łaskawie pozwoliły mi wysiąść, gdyż na komunikacje werbalne nie reagują. Dalej miałem pisać o przemyśleniach, o tym,co robie, o programowaniu. Niby to tak, że jest mnóstwo rzeczy których się dowiedziałem a które nie tak łatwo znaleść w google - tak więc niby rozsądne byłoby dodać je gdzieś tu, coby innym życie ułatwić. No ale…

Prawda jest taka, że nie mam na nic czasu! Zbliża się sesja, ilość kolokwiów i innych zaliczeń jest wprost nieproporcjonalna do czasu w jakim się one znalazły. Słowem pochodna z gęstości zdarzen po czasie jest bardzo duża.

Właściwie jedyna rzecz o której moge pisać, jest rok 2007 - ten miniony. W roku tym:

  1. Zaliczyłem studniówke
  2. Z kolejną kobietą się pożegnaliśmy
  3. Skończyłem Liceum Ogólnoksztaucące
  4. Stałem się pełnoletni
  5. Zdawałem maturę
  6. Wyjechałem do Irlandii na wakacje
  7. Popracowałem tam cały jeden dzień ;]
  8. Zdałem maturę
  9. Dostałem się na studia
  10. Wróciłem do Polski
  11. Zakończyłem Bridging Courses
  12. Zostałem zarejestrowany w maszynie terroru (znaczy się jako przedpoborowy)
  13. Zdałem wszystkie kolokwia
  14. Zdałem egzamin teoretyczny na prawo jazdy
  15. Postawiłem nowego bloga
  16. I na koniec, w ostatni dzien roku złapałem pracę ;]

Cóz więc się zmieniło? Najbardziej zmieniłem się..ja. Ucze się milczeć, zostawiać swoje pomysły dla siebie. I to chyba wiele może mi w życiu dobrego przynieść…

Tagi: , ,

Nowy rok, nowy blog

1 Jan 2008; Maksymus007

Bo czasem trzeba zacząć coś od nowa. A że nie warto mostów palić (tym razem ;)) to zostaje to co było a dochodzi to co jest i to co będzie, czyli wszystko nowe. Równiutko o północy…

Tagi: