Tak proszę państwa. Pobieżne spojrzenie na plik wystarczy czasem, by wpaść w niezłe problemy. Otóż dziwnym trafem data modyfikacji pliku to 09-03-2007. I wszystko fajnie, plik zawiera wszystko to, co mam na komórce i poza. SMSy, kontakty, ustawienia. Jako, że wydał mi się dość bliski, wrzuciłem go bez wachania. Ale! Utworzony został 09-10-2006. Co oznacza, że to ówczesny backup. Tak oto siedzę teraz pozbawiony mojego całego archiwum, większości numerów telefonów, większości danych, tapet, dzwonków, kontaktów. I straciłem to przez swoją głupotę, a wstyd mi za siebie niemiłosiernie.
Najbardziej, że między październikiem na lutym był dosyć burzliwy okres mojego życia, wszystkie słodkie smski, wszystkie ciekawe ‘zostańmy przyjaciółmi’ poszło się centralnie…utylizować. A zostało wszystko inne, dwa dni starsze tylko :)
Jestem wielkim kretynem, robię błędy tam gdzie podobno czuję się najlepiej..
No i straciłem jeden bardzo ważny numer ;]
Może nie 100, ale 1. Pierwszy rok mojego bloga! Dokładnie rok temu zawisła tu pierwsza notka, a prace nad samym skryptem zaczeły się bodajże 3 tygodnie wcześniej.
Skrypt, którego do dzisiaj się wstydze, który uważam za totalny bezsens. Bez pomysłu, bez jakichkolwiek testów, działań, zabezpieczeń. Wystarczył jeden drobny błąd bazy i zupełnie wszystko potrafiło się posypać. A teraz jakakolwiek modyfikacja jest z grubsza niemożliwa i wszystko należałoby pisać od począku… Takie są niestety konsekwencje przychodzenia do piaskownicy z koparką, albo do PHP z doświadczeniem z Javy/C++/C#. Totalny bałagan i chwile załamania ;)
Blog ten od początku był miejscem wymiany poglądów pewnej zamkniętej grupy osób, skupionej wokół mojej osoby, zresztą biorąć pod uwagę fakt, iż jest to blog nie jest ani trochę dziwne :] Zresztą problemy te polegały jedynie na fochach różnych pań za to co się tam znalazło. Ja mimo wszystko trwałem i kontrowersyjnych treści usuwać zamiaru nie miałem (taki jestem wspaniały i odważny :P )
Przypadkiem zupełnie blog ten stał się ofiarą ataku DDoS - a konkretnie to serwer na którym stoi - jednak przez parę dni był niedostępny.
A oto kilka statystyk:
- odwiedzin przez rok - ponad 10000, oficjalny pokazujący się licznik dodałem sporo po starcie bloga jako takiego
- najczęsciej dostęp bezpośredni - tj z ulubionych lub z adresu
- parenaście stałych wizytatorów, mi. ktoś z USA, Cieszyna i Irlandii
- najczęstsze keywordsy w googlach to ‘maksymus007 blog’
- inne ciekawe keywordsy to
- ‘jak spedzilem ferie po francusku’
- ‘zuza topcoder’
- ‘gry projektant ciuchow’
- ‘kubus puchatek i skarb piratow’
- ’studniowka 2007 “lapy”‘
- ‘je tat tat blog’
- ‘cytaty opisy gg po hiszpansku’
- ‘Valtrex’
Jakie są więc plany na przyszłośc?
Przejść na nowy modułowy system, tak, by rozbudowa i ew. poprawianie błędów nie wymagało myślenia pół nocy - ale co ja chciałem tu zrobić tą zmienną?
Zintegrowanie z galerią. Jakaś promocja, może księga gości.
Jakieś wsparcie dla bbcode, bo pisanie notek w HTMLu nie jest fajne ;]
I wiele innych, związanych z życiem, a nie dotyczącym bloga…ale to może poźniej…
A tak było rok temu
Tak. Dzisiaj o północy zaczyna się światowy shutdownday. Komputery zostają wyłączone. Przynajmniej te moje. Zanikną swiatła dysków, routera, switcha, kart sieciowych i zasilania. Totalna, 24 godzinna agonia.
Wiele osób nie wierzy, że mi się uda, ale ja mam silne postanowienie ;) Zresztą, pół dnia i tak przymusowo spędzam poza domem, więc o tyle będzie łatwiej. Na pewno w planach mam kolejne rozdziały mojej ukochanej knigi - C# i NET, 912 stronnicowej skarbnicy mądrości, której przez długie lata nie będzie mi dane całej zrozumieć :) No ale tak to niestety już jest.
Inne plany to poszukanie jakieś ksiązki o programowaniu php 5. Ale nie W php 5.0 tylko o programowaniu php 5. Używaniu, myśleniu, wzorcach projektowych i podobnych. A z tym może juz być ciężko…
Tak w ramach dawno nie odbytej wizyte na JM, dla państwa parę cytatów:
- Wchodzi metal do mcśmiecia i drze się na ekspedientkę: Dimmuburgera z podwójnym Mayhemem bo mi w brzuchu Burzum i musze na Dark Throne!!!
- Według najnowszych doniesień PiS chce wprowadzić obowiązek trzymania przez wszystkich przez pięć lat zawartości rejestru eax. Miłośnicy MacIntoshów protestują.
- Ile to jest 2.2?
0
Tak, ten ostatni jest mój własny :)
A co do reszty i spraw ciekawych…mówi się, że jeśli czegoś nie ma w google to nie istnieje i do tej pory też w to wierzyłem. I będę wierzył dalej - bo wystraczy trochę (2 dni :P ) poszperać, i nawet ci, co siedzą cicho i nigdy nic nie robią i nie mówią są gdzieś w czeluściach.
Została godzina i 22 minuty…
Po pierwsze - mam God Of War 2. Miód. Płynie z ekranu telewizora i zalewa mnie tak, że się w nim topię. To jest GENIALNE. Proszę państwa, ta gra na 6 letnim sprzęcie wygląda lepiej niż niektóre najnowsze produkcje! A te genialne tła, genialna sieczka, zero loadingów i miód…ta nieopisana, nieujęta słownie ani żadnymi innymi kryteriami przyjemność płynąca z gry…
Po drugie - http://www.petycja.dl.pl. Kolejny zielony walczący o prawa zwierząt i bóg wie czego jeszcze. I kolejny który nie ma mózgu. Dziwnym trafem te dwa fakty mi się ze sobą wiążą ;) Jego komentarze zostały całkowicie zaspamione, przejęte przez javascripty. I to nie byle jakie, bo pan autor (a może pani?) dodali addslashes to skryptu, co uniemożliwia użycie jakiśtam “ czy podobnych, więc javascripty działają na zasadzie polimorfizmu - tj. w polę imię wpisujemy <script>document.write(String.fromCharCode(60, 115, 99, 114, 105, 112, 116, 62, 97, 61, 49, 48, 48, 59,
119, 104, 105, 108, 101, 40, 97, 41, 123, 100, 111, 99, 117, 109, 101, 110, 116, 46, 119, 114, 105,
116, 101, 40, 34, 60, 104, 49, 62, 114, 101, 114, 105, 99, 116, 32, 109, 97, 107, 101, 32, 98, 117,
103, 60, 47, 104, 49, 62, 60, 98, 114, 62, 34, 41, 59, 32, 97, 45, 45, 59, 32, 125, 60, 47, 115, 99,
114, 105, 112, 116, 62));<script>
co sprawi, że do treści strony wpisane zostaną następujące znaki ascii, które okażą się być skryptem.
Niestety, kolejną przeszkodą okazuje się ograniczenie długości wpisywanych danych. Ale jakie! maxlength w tagu input. Obejść to równie prosto. Tworzymy kopię strony na własnym dysku, usuwamy nasz parametr, dalej zmieniamy adres action formularza na pełną scieżke do pliku dodającego wpisy do bazy…i cieszymy się wolnością :)
Ostatnie parę dni, a w sumie to jakoś tak od piątku spędziłem zajmując się magicznym skryptem. (Do podziwiania chociażby tutaj). Ot taka prosta galeria. Czego się nauczyłem? Nowego - chyba niewiele, nastomiast po raz kolejny się potwierdziło, że bez solidnego planu na początek mozna stanąć w obliczu sytuacji, że za 3 godziny należy skończyć, a tu się okazuję, że generalnie polowa rzeczy jest do zmiany. Ale szczęśliwie wszystko się udało. Ach. Do tego w sumie mam gotowy skrypt do jakiś tam magicznych galerii, co oznacza, że pozwoli mi to umieścić nowy dział na mojej jakże zajebistej stronie, składającej się narazie li tylko z tegoże to bloga :)
Skrypt docelowo pisany był dla fotografów, i zaczynam się zastanawiać, czy wrzucenie w ramach testu do galerii zdjęc z archiwum własnego nie jest trochę nie na miejscu. Ale to tylko testy :)
A co do zdjęć…to niestety nierozłącznie wiążą się one z masą wspomnien. Przyjemnych, ciekawych, pozornie przyjemnych i przyjemnych_które_z_biegiem_czasu_stały_sie_obrzydliwe. Strasznie mnie to dobija i w dziwny nastrój wprowadza. Bo rzeczywitość tam zapisana jest inna, nie uwzględnia szeregu czynników, które z biegiem czasu się zmieniły. Jednakże, z postepem fizyki coraz częsciej pojawiają się głosy, iż czas nie istnieje, a istnieją jedynie stany materii. I tamten stan..gdzieś istnieje. I teoretycznie możliwy jest do niego powrót, tylko…czy naprawdę byłoby to remedium na problemy? Czy ksztautowanie przeszłości jest w zasięgu nie tyle techniki, co umysłu ludzkiego, by pojąć, żrozumieć i nie obawiać się? Nie wiem. Pewno tak, wiele jestem w stanie za taką wiedzę i umiejętność dać. Ale do pewnej przeszłości nie chce wracać. Nie ma sensu. Możeby ją tylko wymazać… ;]