ToE.art.pl ruszyło wczoraj, a pierwsze błędy widać już dzisiaj. Przydałoby się ustalić jakąś kolejność wyświetlania wpisów w księdze gości na przykład, a nie zostawiać to przypadkowi - ale cóż. Kolejna zagadka do rozwiązania - dlaczego mimo komendy “ORDER BY time DESC” dane układane są losowo, chociaż wysłanie tej komendy do bazy phpMyAdminem zwraca poprawną kolejność…no fatum jakieś?
A jakże. Udało mi się w tak zwanym międzyczasie zdobyć coś, na co polowałem od dawna - tj. piosenkę z Kubuś Puchatek i Skarb Piratów. Pozwoliłem ją sobie tu zamieścić, gdyż film ten wielokrotnie był emitowany w TVP, a w świetle prawa jeśli tylko posiada się legalny dostęp do kanału można przechowywać nagrane stamtąd audycje. Poza tym plik ten ripowałem właśnie z wersji z TVP1. Oto link. Miłego słuchania!
…z imprez są tym nieciekawe, im bardziej człowiek uświadamia sobie, że wali cuchnącym, ohydnym dymem papierosowym. Reszta notki tak nietypowo, trochę tak blogowo-nastolatkowo.
“If oceans collide
If the moon crossed the sun
I’m wasting my breath
With no name and no one
Silence of the sound
And the colors of the night
The sounds from the thoughts
And the thoughts from light
The way I’ve been sinking
Amounted to the light
There’s nothing but space
And the dove can’t take flight
Silence of the sound
And the colors of the night
The sounds from the thoughts
And the thoughts from light
Fall of an angel…
Falling… “
kto kojarzy - ten wie co i jak…
Tak. Pył wszędobylski. Pojawiający się znikąd i wszechobecny. Jego źródło jest jednak dobrze znane - tynk. Taki powojenny w budownictwie masowym - taki co to pasował idealnie do tamtych czasów - był dla ludu i po części ludem - jak odpada to całymi kawałami, żeby nie było, że się nie trzyma. Jak nie odpada kawałami to nie odpada wcale. Ale pyli się znakomicie.
Inne źródło pyłu to płytki ceramiczne naścienne marki Ceramika Opoczno koloru szarego - wywiercenie w nich czegokolwiek skutkuje natychmiastowym znalezieniem się w oparach pyłu, pieczonego szkliwa i iskier..tak tak, iskier. Wiertło ma to do siebie, że się grzeje i wypada je chłodzić - i nie dotykać, gdy jest rozgrzane.
A do pyłu wracając - niezależnie skąd się on bierze - przywiązuje się na długo - trzeba z nim jeść, spać, pracować. Dopiero trzykrotne mycie głowy pomaga…
Ze spraw innych…to cicho. Po prostu.
Tak ogólnie, z rozwlekłym spojrzeniem na otaczającą rzeczywistość. Nie jest dobrze, ale nie jest też źle. Ot, taka stagnacja. Nie pociesza fakt, że przy uzyskanym wyniku matury próbnej jestem bliżej politechniki niż dalej - ale też szczególnie nie smuci, że mogło być lepiej.
No i..zbliżają się…święta..to już jest wybitnie nie tak. Ach no jedyne co pozytywne, to że generuje się jakiś ruch - a jak wiemy, gotówka lubi być w ruchu, w niewoli słabo się mnoży podobno…
Tyle dobrego, że jest się do kogo uśmiechnąć…