Archiwa dla May 2006

Mistyczna walka..

30 May 2006; Maksymus007

..z całym światem. Po co? Nikt nie wie. Spiski układy..poczucie władzy..lepszości? Czy może lepsiejszości? To tak słodko brzmi…tuszuje zakres nienawiści która się za tym kryje? Walka, walka, walka..o co? O nic…o uczucie radości, zwycięstwa..by poczuć się lepszym..
Wizje radosnego świata gdzie ludzie żyją, pomagają sobie..tożto tylko i wyłącznie propaganda hitlerowska! Takie coś nie istnieje…oj nie nie nie…

Ślicznego

27 May 2006; Maksymus007

buttonka se dodałem? No pewno, że śliczny ;] Topcoder to porażka…a na przeszkodzie stoi..j. angielski ;/ ;/

Optymistycznie

11 May 2006; Maksymus007

Tak jest, bo tak powiedział presydend wshystkich polakuff, chociaż tak naprawde to nikt na niego nie głosował - no tak mówia, a nikogo, kto się przynaje, nie znam? Wstydzą się? Być może…ale ale..wstydzić się własnego optymizmu? Przecież to niegodne. Przecież mamy tyle powodów do radości - przecież jest pięknie - wszystkie składki zdrowotne które moi rodzice płacą od kiedy tylko powinni płacić można robic o kant dupy i nową siedzibe NFZ, bo zdechnąć można pod płotem, bo żaden szanujący się lekarz w tym kraju nie zostanie. Bo ministrem rolnictwa jest przestępca. Bo ministrem oświaty jest człowiek, który kierował organizacją, która łamała podstawowe prawa konstytucji, który chce portret wodza w każdej szkole umieścić. Przecież to są powody do radości. A no i zapomniałbym - papież przyjedzie. Przywódca jednej z większych sekt tego świata (nie łudzmy się, katolicy to koło 30% ludności świata) - i co? I są pieniądze na mosty, na drogi. Może jeszcze zajęć w szkole nie będzie. A ja mam gdzieś tego byłego Hitlerjugend, który za wielkie pieniądze łaskawie zgodzi się przywieść swoją sektowską switę do naszego kraju i za nasze pieniądze rozgłaszać o prawdach moralnych. A przecież wiemy, że jedynym stwórcą jest Jego Makaronowa Magnificencja…

Prawdziwych przyjaciół…

9 May 2006; Maksymus007

…poznaje się w biedzie. Głosi stare przysłowie. Czy tak jest naprawde? Otóż nie - w biedzie poznaje się jedynie prawdziwych skurwysynów, prawdziwe kurwy, pomioty ludzkie, których jedynym celem jest żerowanie na innych. I co najgorsze, tacy gdy już wezmą co swoje idą dalej zostawiając za sobą tylko zniszczenie. I co najgorsze, głównie takich można w życiu spotkać. Ot swołocz… Jak wiemy, liczy się tylko kasa…