Dzienniki rowerowe
INFO - ZA OKOŁO 2 TYGODNIE WYGASA DOMENA MAKSYMUS007.PL W ZWIĄZKU Z CZYM BLOG TEN BEDZIE DOSTĘPNY POD ADRESEM http://starzaki.eu.org/~maksymus007/blog
Być może domena powróci. Jak znajdzie się jakaś tańsza firma hostingowa.
Z powodu nudy postanowiłem wyjść na rower. Pomysł szalony, przyznać trzeba. Wrzucenie na siebie sporej ilości rożnych ciuchów przebiegło sprawnie i już za chwilę mogłem stanąć na podwórku próbując…ruszyć. To nie jest takie proste, oj nie. Koła obracają się w śniegu i zakopują się jeszcze głębiej. Jedynym rozwiązaniem jest znaleźć kawałek chodnika/asfaltu/ubitego śniegu by ruszyć…a potem…gładko. O ile nie ma ludzi w około :D Jeździ się bardzo przyjemnie, jest zimno a wrażenia potęguje wiatr. Rozdziawione gęby ludzi wokoło. Heh. Najważniejsze to nie skręcać. Oj skręca się tragicznie. Właściwie to się nie skręca, tylko się staje i obraca rower. Na środku zgierskiego to może denerwować…
Ach no i odwiedziłem miejsce studniówki - niejaką knajpę Oscar. Prawie jej nie widać spod śniegu :)
Rower rower co to za problem imba to jest problem ;(
teraz to żadna przyjemność, wszystko poodgarniane :P w czwartek czy piątek to było cos :)
tak tak :P w piatek bylo przezajebiscie :D a szczegolnie jak wracalem o 21 jak byla sniezyca :D :D :D