Odnalazłem siebie!
Zrobiłem to, udało się! Znowu odzyskałem to coś, co zdusiło się ostatnio. Wewnętrzny zapał znów powrócił…wsród zimnej poświaty monitorów LCD (nowoczesność, a co :P), potykając się o sterty kabli..algorytmy! Świat, który sam tworze i który jest mój i tylko mój. Który żyje..najpiękniejsze poczęcie…to…przerażająco bezduszne życie! Jedną ręka poczęcie i aborcja. Albo zabójstwo! Całego świata…który ponownie odradza się i bezdusznie mruga diodami i rysuje niekończące się wykresy…
Każdy w życiu szuka przecież szczęscia…
Hmmm…do szczęśliwego życia potrzebny Ci jest TYLKO komputer??
tego nie powiedziałem :) Proszę czytać uważnie :P
a czy ja zadając pytanie muszę odnosic się do tekstu?? :P