Aj aj..
gorąco! W sumie to jedyne, co można od parudziesięciu już dni powiedzieć. W przeciągu tego czasu zrodziło się pare projektów, jak zwykle żaden nie został skończony, ale kto wie ;) Ah no i ustawiłem wreszcie stronę kodową dla zarzadzania blogiem. Bosko, są ogonki i w ogóle. Najgorzej w tym wszystkim wypada wyjazd w bieszczady pod koniec sierpnia z dwoma przedstawicielkami kretyznimu i kobiecości polegającej na głupocie…chociaż mam nadzieje, że to jednak jakoś inaczej się ułozy…
Ty mi tu na nie, nie flugaj bo jednej prawie w ogóle nie znasz mimo że teraz doprowadza mnie do białej goraczki to dalej najlepsza psiapsióła twoje misq :P
A druga zasnela w glanach to mozna jej wybaczyc xD
Poza tym to nie czuje sie już tak elitarny jak bylem przedtem =)
w ogóle to coś mnie łeb napierdziela co to ma do notki nie wiem XD